Lifestyle

My bucket list

17 marca 2018
my bucket list

Nie lubię marzeń. Uważam, że jeśli się o czymś marzy, to z góry sprowadza się to do życzenia, które rzadko się ziszcza – bo wszak nic samo „się nie spełnia”, jeśli nie podejmujemy w tym kierunku kroków. A przecież, gdy już zaczynamy do czegoś dążyć, to marzenie przestaje być marzeniem i zmienia się w cel.

Dlatego też zawsze mówię, że nie mam marzeń. Mam cele.

Podobno jeśli spisze się swoje cele na kartce (tudzież jej elektronicznym odpowiedniku), bardziej motywują do realizacji. Stanowią namacalny dowód na plany, które sobie założyliśmy. Kolejne odhaczone punkty potrafią dać kopa do skreślenia innych, a brak postępów może powodować wyrzuty sumienia – a te również potrafią pchnąć w zamierzonym kierunku. Dobrze na motywację działa również podzielenie się celami z szerszą publiką – chyba nic nie mobilizuje bardziej niż ktoś, kto przygląda się Twoim postępom i przed kim głupio się przyznać do pewnego rodzaju porażki.

Dlatego też dzisiaj chciałam podzielić się z Tobą moją listą rzeczy, które chciałabym w życiu zrobić. Na pierwszy rzut oka może nie wydawać się długa, lecz z pewnością będzie rozbudowywana. Miałam podzielić ją na tematyczne części, lecz zdecydowałam się jednak utworzyć jedno zestawienie. Dzięki temu te zamiary nie rozmyją się, a tak długi spis podziała na mnie mobilizująco. Kolejność również nie ma znaczenia, bo przecież tak czy siak tyle mam do zrobienia!

Nie wiem, jak szybko zdołam je wszystkie zrealizować, ale punkt po punkcie będę je sukcesywnie skreślać. Więc jeśli będziesz mieć ochotę, możesz w każdej chwili wrócić tu i śledzić postępy, a w przypadku ich braku rzucić do mnie: „Hej, Ula. Jak tam Twoje cele? Bo coś chyba ostatnio nie bardzo Ci idzie. Zakasaj rękawy i do roboty!”. Za takiego pozytywnego kopa na pewno Ci podziękuję. 🙂

To co, zaczynamy?

  1. Pojechać na Spitsbergen i zobaczyć na własne oczy lisa polarnego.
  2. Przejechać się psim zaprzęgiem.
  3. Odbyć trekking po terenie arktycznym.
  4. Zobaczyć zorzę polarną.
  5. Pojechać do Laponii i spotkać w lesie renifera.
  6. Odwiedzić Nowy Jork w okresie przedświątecznym
  7. Odwiedzić Edynburg w okresie przedświątecznym.
  8. Odbyć wyprawę samochodową po Stanach Zjednoczonych i przejechać się Route 66.
  9. Zobaczyć Wielki Kanion.
  10. Zobaczyć Park Narodowy Sekwoi.
  11. Spędzić wieczór w klasycznym przydrożnym teksańskim barze pełnym brodatych harleyowców, pijąc piwo i jedząc najprawdziwszy amerykański stek.
  12. Pływać z delfinami w ich naturalnym srodowisku.
  13. Odwiedzić austriackie Hallstatt. ( CLICK! )
  14. Nauczyć się surfować.
  15. Postawić wokół tarasu słupki i rozwiesić na nich girlandę świetlną.
  16. Wejść na Sokolicę o wschodzie słońca i zrobić zdjęcie najsłynniejszej polskiej sosence.
  17. Rzucić palenie.
  18. Odwiedzić ogród pełen lawendy.
  19. Być na koncercie Eda Sheerana (i to się zdarzy już tego lata!).
  20. Spędzić przynajmniej tydzień w jednym z największych kurortów alpejskich i jeździć na snowboardzie do upadłego.
  21. Zacząć zarabiać na tym, co wychodzi mi najlepiej, czyli na pisaniu i fotografowaniu.
  22. Zamieszkać w górach, w miejscu, z którego będę miała blisko na szlak.
  23. Przejść którąś z malowniczych szkockich tras trekkingowych.
  24. Nauczyć się któregoś z języków skandynawskich (przynajmniej komunikatywnie)
  25. Wziąć udział w Koncercie noworocznym filharmoników wiedeńskich.
  26. Mieć psa – białego owczarka szwajcarskiego.
  27. Wrócić na Maltę i zwiedzić ją wzdłuż i wszerz (co w sumie nie jest takie czasochłonne).
  28. Napisać książkę.
  29. Jeździć małą zgrabną białą skodą rapid… RS. 😉
  30. Spędzić jeden cały dzień na plaży ze znajomymi – od rana do nocy – opalając się, pływając, pijąc w plażowym barze, a wieczorem paląc ognisko, grając na gitarze, śpiewając i jedząc kiełbaski.
  31. Odwiedzić Galerię Neonów we Wrocławiu.

You Might Also Like