Lifestyle

Boże Narodzenie 2017

22 grudnia 2017
boże narodzenie jarmark świąteczny we Wrocławiu popielove

Boże Narodzenie. Któż go nie uwielbia? Im starsza jestem, tym bardziej na nie wyczekuję. Może dlatego że z wiekiem mam coraz większą świadomość tego, jak szybko mija ten magiczny czas. Że mam tak naprawdę zaledwie 2 pełne dni na to, by po okresie biegania i nerwów towarzyszących przedświątecznym przygotowaniom nacieszyć się świąteczną atmosferą. Zdecydowanie też dlatego, że jest to dla mnie czas pod każdym względem wyjątkowy… i nietypowy.

Pochodzę z rodziny rozrzuconej po Polsce, Europie i Świecie. Ja mieszkam w Krakowie, siostra i szwagier w Brukseli, rodzice i część najbliższej rodziny we Wrocławiu, babcie na Śląsku Opolskim i w Bieszczadach, dalsza część na Górnym Śląsku, we Francji i Izraelu, kuzyn przesiaduje w Maroko, a kuzynka w Barcelonie. Dla nas to nic. Wszyscy pozostajemy sobie niezmiernie bliscy i staramy się utrzymywać jak najczęstszy kontakt. Paradoksalnie, spotykając się, spędzamy czas dużo bardziej jakościowo, niż wielkie „klany rodzinne” mieszkające w jednym mieście i spotykające się co niedzielę nad rosołem. Dla nas spotkanie rodzinne to nie coś oczywistego, a odstępstwo od reguły, i staramy się jak najlepiej celebrować.

W tym wszystkim Boże Narodzenie to dla nas czas najbardziej wyjątkowy. To bowiem jedyne Święta, na które zjeżdżają się wszyscy, niezależnie od tego, gdzie aktualnie mieszkają. Lecz nie o sam fakt spotkania się w pełnym gronie tu chodzi, a o coś, co dla mnie – osoby głodnej świata – czyni je szczególnymi.

Nasze święta rozbrzmiewają po polsku, angielsku, rosyjsku, francusku i hebrajsku. Smakują międzykulturowo, pachną całym światem. Łączą ludzi z różnych części globu i różnych kultur. Przełamują bariery językowe. Wzbogacają o nowe punkty widzenia, uczą szacunku i otwartości. Pokazują, że choć pochodzimy z różnych kultur, potrafimy połączyć nasze świąteczne tradycje w jedno i cieszyć się tym czasem na wspólnych zasadach.

Trudno mi opisać, jak bardzo się cieszę, że jest mi dane posiadać rodzinę tak bogatą pod względem narodowości i kultur. Że choć na codzień tak daleko od siebie, wciąż pozostajemy najbliższymi sobie ludźmi. I jestem dumna, że choć tak odmienni, potrafimy spędzić ten czas w atmosferze akceptacji i wzajemnego zrozumienia.

Tego też życzę i Tobie w tej przedświątecznej gonitwie. Niech ten bożonarodzeniowy czas przyniesie Ci radość, bliskość, spokój i wewnętrzne ciepło, a nadchodzący 2018 rok wszystko to, czego w głębi duszy pragniesz.

Wesołych Świąt!

Ściskam mocno! / U.

You Might Also Like