Polecane, Social media

Mark na Kapitolu, czyli co z tym fejsem?

12 kwietnia 2018
facebook

O aferze, której jednym z głównych aktorów (a z pewnością najważniejszym) jest facebook, mniej lub więcej słyszał już chyba każdy, choć mało kto potrafił do końca określić, o co chodzi. Ot, miał miał miejsce (kolejny w ostatnich czasach) wyciek danych, wspominano jakąś firmę z Cambridge i dokładano do tego wybory Trumpa oraz Brexit. Tylko tyle.

Aż tyle.

Nie jestem ekspertem od facebooka, nie znam jego tajników nawet w połowie tak dobrze, jak znam instagrama. Nie używam narzędzi developerskich, nigdy nawet nie ściągnęłam swoich własnych danych. Pomimo to, z zainteresowaniem śledziłam zeznania Marka Zuckerberga na Kapitolu i poświęciłam mnóstwo czasu na to, by mniej lub bardziej uważnie wysłuchać wszystkich pytań i odpowiedzi. Po to właśnie, by zrozumieć.

Czy mi się udało? Jeśli ciekawią Cię moje odczucia, zapraszam dalej.

Czytaj dalej…

Lifestyle

Kindle. Dlaczego warto go mieć?

4 kwietnia 2018
kindle

O Kindle’u, urządzeniu do czytania książek w formie elektronicznej śmiało można powiedzieć, że zrewolucjonizował światowy rynek wydawniczy. W czasach, gdy ludzie częściej wybierają formę elektroniczną od papierowej, a rynki wydawnicze notują spadki, pokuszę się o opinię, że czytniki ebooków ratują czytelnictwo. Doskonale wpisują się w przyzwyczajenia ludzi do „życia instant”, zakupów i załatwiania spraw przez internet, otrzymywania wszystkiego tu i teraz, bez konieczności wychodzenia z domu. Idą również w parze z wciąż rosnącą świadomością ekologiczną, w tym przede wszystkim z ograniczaniem zużycia papieru. W tym świecie tworzenie elektronicznych wydań książek jest oczywistym kierunkiem, w którym podążają firmy – i trudno się im dziwić.

Myślę, że nie minę się bardzo z prawdą gdy powiem, że wynalezienie ebooków wpłynęło pozytywnie na odsetek ludzi czytających więcej niż przysłowiową jedną książkę w roku. Dlaczego tak się dzieje? Co jest takiego w Kindle’u, że skłania do kupna? I dlaczego Ty również na nim skorzystasz?

Oczywiście, powielam temat – jeśli kusił Cię zakup Kindle’a z pewnością trafiłeś już na inne artykuły na jego temat. Jednak, z jakichś powodów wciąż go nie posiadasz. Może nie interesują cię same technikalia, a ocena realnego użytkownika? Może nie wierzysz w wiarygodność recenzji pochodzących ze stron, które przecież z tych recenzji żyją? Właśnie dlatego przychodzę dziś do Ciebie ze swoimi odczuciami na temat tego słynnego czytnika.

Czytaj dalej…

Podróże

Hallstatt. Austriacka perełka, którą trzeba zobaczyć

29 marca 2018

Wiosna, mocno w tym roku spóźniona (kupiliście już choinki na Wielkanoc?),nadciąga z paroma dłuższymi weekendami, coraz cieplejszymi dniami oraz powiewem energii. I choć jeszcze nie zachwyca, lada tydzień wybuchnie plejadą zapachów i barw oraz mnogością pięknych słonecznych dni. Warto to wykorzystać i wyjechać gdzieś, jeszcze przed otwarciem letniego sezonu turystycznego, gdy atrakcje nie są jeszcze przepełnione ludźmi.

Jeśli tak samo jak mnie „nosi Cię” i szukasz inspiracji na przedłużony weekendowy wypad, z ogromną przyjemnością prezentuję Ci jedno z najurokliwszych miejsc, jakie do tej pory widziałam.

Czytaj dalej…

Lifestyle

My bucket list

17 marca 2018
my bucket list

Nie lubię marzeń. Uważam, że jeśli się o czymś marzy, to z góry sprowadza się to do życzenia, które rzadko się ziszcza – bo wszak nic samo „się nie spełnia”, jeśli nie podejmujemy w tym kierunku kroków. A przecież, gdy już zaczynamy do czegoś dążyć, to marzenie przestaje być marzeniem i zmienia się w cel.

Dlatego też zawsze mówię, że nie mam marzeń. Mam cele.

Podobno jeśli spisze się swoje cele na kartce (tudzież jej elektronicznym odpowiedniku), bardziej motywują do realizacji. Stanowią namacalny dowód na plany, które sobie założyliśmy. Kolejne odhaczone punkty potrafią dać kopa do skreślenia innych, a brak postępów może powodować wyrzuty sumienia – a te również potrafią pchnąć w zamierzonym kierunku. Dobrze na motywację działa również podzielenie się celami z szerszą publiką – chyba nic nie mobilizuje bardziej niż ktoś, kto przygląda się Twoim postępom i przed kim głupio się przyznać do pewnego rodzaju porażki.

Dlatego też dzisiaj chciałam podzielić się z Tobą moją listą rzeczy, które chciałabym w życiu zrobić. Na pierwszy rzut oka może nie wydawać się długa, lecz z pewnością będzie rozbudowywana. Miałam podzielić ją na tematyczne części, lecz zdecydowałam się jednak utworzyć jedno zestawienie. Dzięki temu te zamiary nie rozmyją się, a tak długi spis podziała na mnie mobilizująco. Kolejność również nie ma znaczenia, bo przecież tak czy siak tyle mam do zrobienia!

Nie wiem, jak szybko zdołam je wszystkie zrealizować, ale punkt po punkcie będę je sukcesywnie skreślać. Więc jeśli będziesz mieć ochotę, możesz w każdej chwili wrócić tu i śledzić postępy, a w przypadku ich braku rzucić do mnie: „Hej, Ula. Jak tam Twoje cele? Bo coś chyba ostatnio nie bardzo Ci idzie. Zakasaj rękawy i do roboty!”. Za takiego pozytywnego kopa na pewno Ci podziękuję. 🙂

To co, zaczynamy?

Czytaj dalej…

Social media

Instagram i jego techniczne aspekty, o których musisz wiedzieć

12 marca 2018

Jak już pewnie zdążyliście się zorientować, Instagram jest obecnie moją ulubioną platformą społecznościową. Nie tylko ze względu na bliskie memu sercu jego fotograficzne nacechowanie, lecz również z uwagi na zagadnienia społecznościowe oraz mnogość aspektów technicznych, jakim rządzi się ta aplikacja. Choć z mojego profilu (click!) może to nie wynikać, moje doświadczenia z Instagramem sięgają daleko wstecz – na przestrzeni kilku lat prowdziłam kilka kont, miałam możliwość obserwowania zmian, miałam (często wątpliwą) przyjemność odczuwania ich na własnej skórze, próbowałam, analizowałam i wynosiłam wnioski – z błędów. Głównie własnych. I choć nie nazwałabym siebie ekspertem, to sądzę, iż mam solidne podstawy, by obecnie dzielić się swoją wiedzą na temat tej aplikacji.

Dziś więc chciałam odnieść się do najczęstszych pytań i narzekań, jakie trafiają się wśród użytkowników Instagrama. Osób, które niekoniecznie mają czas, chęci i zacięcie, by zagłębić się w niuansach, dowiadywać się nowości technicznych, kluczyć w meandrach algorytmów. Wiedzy, która pozwoliłaby im na bardziej świadome korzystanie z aplikacji i która nie ograniczałoby się do maksymalnej ilości hashtagów pod postem i polubień zdjęć na godzinę.

Jeśli więc zastanawiasz się, czy Twój profil jest dostatecznie bezpieczny, złorzeczysz, że coś w aplikacji nie działa albo główkujesz dlaczego nie masz dostępnej jakiejś opcji – ten post jest dla Ciebie.

Czytaj dalej…

Lifestyle

Spod zamarzniętych powiek, Adam Bielecki, Dominik Szczepański. Podręcznik pasji.

1 lutego 2018
spod zamarzniętych powiek

Smutne doniesienia, które docierały przez ostatnie dni spod Zabójczej Góry, rozdmuchane przez szukające sensacji media, rozgrzały nasz naród do czerwoności. Dały Polakom kolejną dziedzinę, prócz skoków narciarskich, w której mogli obwołać się ekspertami – pomimo że tak jak ze skocznią narciarską, tak z wejściem na szczyt mają tyle wspólnego, co ja z byciem górnikiem. Grono kanapowych znawców wygłaszało swoje opinie zarówno na temat przebiegu akcji ratunkowej, jak również na temat ludzi, którzy ryzykują swoje życie, by wspiąć się na szczyt. Wszyscy stali się specjalistami od himalaizmu, jego zasadności oraz kwestii technicznych oraz mentalnych, które kierują ludźmi testującymi granice swoich wytrzymałości.

Ta medialna zawierucha odbiła się w sposób, którego Adam Bielecki – jeden z bohaterów akcji na Nanga Parbat – na pewno nie przewidywał, gdy razem z Dominikiem Szczepańskim pracował nad swoją autobiografią wydaną (o, ironio) rok temu. Takiego obrotu spraw nie spodziewał się również wydawca. Spod zamarzniętych powiek rozeszło się bowiem na pniu w ciągu kilku dni i nie sposób kupić papierowej wersji stacjonarnie, zamówienia zaś będą realizowane z tygodniowym opóźnieniem. (Jedynymi dostępnymi formatami są na ten moment mobi i epub.) Jak cała rzesza innych, sięgnęłam po tę pozycję z chęci poznania, czego szukają himalaiści na śmiertelnych wysokościach. Bo choć nie należę do kanapowców i moje pojęcie przeżywania różni się znacząco od ogólnie przyjętej (i jedynej „właściwej”) normy ryzyka (o czym możecie przeczytać tutaj), wspinanie i wystawianie się na tak ekstremalne warunki to dla mnie poziom abstrakcyjny.

Nie chciałam „zrozumieć” – bo ja już rozumiem. Chciałam sprawdzić, czy doświadczanie życia różni się w zależności od tego, jakie aktywności podejmujemy – czy może po prostu każdy człowiek potrzebuje innych bodźców do tego, by osiągnąć to samo: spełnienie.

Opowieść Adama wydawała się być odpowiednim źródłem.

Czytaj dalej…

Lifestyle

Po jedenaste: nie oceniaj bliźniego swego

28 stycznia 2018

Starałam się powstrzymać od komentowania ostatnich wydarzeń, które docierają do nas z Pakistanu. Nie sądziłam nawet, że dotkną mnie one tak mocno. I choć jestem przepełniona zarazem smutkiem i podziwem dla akcji ratunkowej przeprowadzonej przez naszych rodaków na zboczu „Zabójczej góry”, buzuje we mnie inne uczucie. Złość.

Złość nie na Tomka, Eli i wszystkich tych, którzy ryzykują własne życie, by zdobyć nie zdobywalne. Złość nie na samą górę, która zdaje się podejmować decyzję o tym, kto z niej zejdzie, a kto zostanie z nią na wieki. Jestem zła na wszystkich tych, którzy roszczą sobie prawo do oceniania i ferowania opinii na temat tych, którzy są im obcy i których decyzje nigdy w żaden sposób nie dotkną ich osobiście. Na brak zrozumienia i akceptacji tego, że każdy ma prawo przeżyć życie na własnych zasadach.

Ten wpis będzie bardzo osobisty i wahałam się, czy go opublikować. Uznałam jednak, że dotyczy takiej sfery mojego życia, której ani trochę się nie wstydzę. I że być może chociaż jednej osobie przybliży to, co w głowie gra takim „wariatom”, jak ja.

Czytaj dalej…

Lifestyle

Boże Narodzenie 2017

22 grudnia 2017
boże narodzenie jarmark świąteczny we Wrocławiu popielove

Boże Narodzenie. Któż go nie uwielbia? Im starsza jestem, tym bardziej na nie wyczekuję. Może dlatego że z wiekiem mam coraz większą świadomość tego, jak szybko mija ten magiczny czas. Że mam tak naprawdę zaledwie 2 pełne dni na to, by po okresie biegania i nerwów towarzyszących przedświątecznym przygotowaniom nacieszyć się świąteczną atmosferą. Zdecydowanie też dlatego, że jest to dla mnie czas pod każdym względem wyjątkowy… i nietypowy.

Czytaj dalej…

Fotografia, Polecane, Social media

3 fakty na temat zdjęć popularnych instagramerów, o których trzeba wiedzieć

21 listopada 2017
sardynia

Zakładam, że jako osoba lubiąca fotografię, czytająca blogi, czy też będąca millenialsem, posiadasz konto na Instagramie (a jeśli tak, zachęcam Cię do obserwowania mojego profilu 🙂 ). Założę się również, że jeśli masz na nim konto, obserwujesz nie mnie, ale z pewnością mniej lub więcej znanych profili – nie ważne, czy są to konta blogerek lifestylowych, czy podróżników. I jestem również przekonana, że od czasu do czasu zachodzisz w głowę, jak to jest, że Twoje zdjęcia, jakkolwiek bardzo wypieszczone, zawsze są dużo gorsze, a żadne filtry nie są w stanie przybliżyć ich do tych publikowanych przez najbardziej znanych influencerów.

Otóż, świat Instagrama jest trudny i żeby się w nim przebić trzeba zdać sobie sprawę i pogodzić się z kilkoma smutnymi prawdami. Jakimi?

Czytaj dalej…